OpenOffice 3.0
W zamieszaniu przegapiłem: już trzy tygodnie temu wyszedł OpenOffice 3.0.
Oznacza to wiele nowych możliwości, z czego jedną naprawdę istotną: w tej wersji można doinstalować rozszerzenie Presenter Console – ekran prezentacyjny. Wreszcie. Teoretycznie było już dostępne wcześniej, ale dopiero teraz jest na tyle dopracowane, żebym nie bał się na nim polegać (czytaj: nie wysypuje OO po uruchomieniu).
Rozszerzenie to dodaje do OO coś, co doskonale znają już użytkownicy Keynote: możliwość sensownego wykorzystania laptopa podłączonego do rzutnika. Jego ekran zwykle jest ustawiony tak, że widzi go tylko mówca, więc aż się prosi o użycie go do wyświetlenia notatek, czasu i informacji o następnym slajdzie.
Wygląda to tak:
Notatki pozwalają na spisanie kluczowych haseł, o których należy powiedzieć na danym slajdzie; oczywiście nie chodzi o to żeby czytać z ekranu, ale o zabezpieczenie przed zacięciem się, pominięciem ważnej informacji i niepewnością.
Rzutnik w tym czasie wyświetla tylko aktualny slajd, więc publiczność odczuwa zmianę pośrednio: z takim wsparciem łatwiej jest przeprowadzić prezentację płynnie, kompletnie i w odpowiednim czasie.
Trudno mi jest zrozumieć, dlaczego to rozszerzenie nie jest dostarczane jako standardowy składnik programu; ta funkcja jest bardziej istotna niż wygląda na pierwszy rzut oka. Bez niej tracą nie tylko mówcy (bo część z nich nie dowie się o jej istnieniu albo nie będzie chciała kombinować), ale też sam projekt Open Office: prezentacje stanowią reklamę (bądź antyreklamę) platformy. Im gorzej odbierana jest prezentacja, tym gorzej kojarzy się program użyty do jej przeprowadzenia.
O autorze: nazywam się Marcin Kaszyński i od ponad 10 lat zajmuję się tworzeniem oprogramowania, od projektowania przez programowanie do zarządzania projektami włącznie. Prowadzę warsztaty Django, będące szybkim i łatwym sposobem na poznanie tego środowiska i rozpoczęcie pracy z pełnym wykorzystaniem jego możliwości.
