Poczta Polska, znowu
Ile czasu może potrzebować list na dotarcie z Ursynowa na Wolę?
List został nadany w Warszawie, w Urzędzie Pocztowym nr 13, przy ulicy Puławskiej, dnia 22 lutego 2007. Na początku radził sobie całkiem nieźle, bo już 25 lutego dotarł do Olsztyna, czego dowodzi pieczątka na odwrocie. To daje średnią na poziomie 60km dziennie. Później było już zdecydowanie gorzej; nie znam szczegółów dalszej trasy, ale pod adres docelowy, przy ulicy Sitnika w Warszawie, dotarł dzisiaj. 15 marca.
A tydzień temu narzekałem na to, że przesłanie listu z Poznania do Warszawy zajęło 10 dni. I nie są to odosobnione przypadki, dość często słyszy się o tego typu problemach, część firm przerzuciła się nawet na wysyłanie faktur listami poleconymi, co swoją drogą jest niesamowicie uciążliwe bo często oznacza konieczność odbierania ich na poczcie. Ale to już lekka przesada.
21 dni kalendarzowych. 15 dni roboczych. 10 kilometrów. Poczta Polska w liczbach.
Poprzednio. Szkoda, że konkurencja dopiero raczkuje.
O autorze: nazywam się Marcin Kaszyński i od ponad 10 lat zajmuję się tworzeniem oprogramowania, od projektowania przez programowanie do zarządzania projektami włącznie. Prowadzę warsztaty Django, będące szybkim i łatwym sposobem na poznanie tego środowiska i rozpoczęcie pracy z pełnym wykorzystaniem jego możliwości.

April 25th, 2007 23:28
No cóż… mimo rosnącej konkurencji ze strony prywatnych operatorów pocztowych oraz firm kurierskich moloch pąństwowy ciągle nie potrafi sprostać wymaganiom klientów…