strona główna

Archive for July, 2006

Wakacyjne porządki

Wednesday, July 26th, 2006

Zabrałem się za zbyt długo odkładane porządki na laptopie. Tym razem nie usuwałem na bieżąco ściąganych z sieci plików, więc po dwóch tygodniach doprowadzania systemu do stanu pełnej używalności mam listę rzeczy, które okazały się potrzebne. Zapisuję na przyszłość:

  • ActivePerl - wymagany przez część programów, z których korzystam,
  • Autoruns - jedno z narzędzi kupionych kilka dni temu przez Microsoft Sysinternals, pozwala na ustawianie które programy i usługi mają być automatycznie uruchamiane po starcie systemu (uwaga: nie ma zabezpieczeń, jak się odznaczy za dużo coś w systemie może przestać działać),
  • cvsmonitor, statcvs, statcvs-xml - narzędzia do generowania statystyk na podstawie repozytorium CVS, były potrzebne w jednym z projektów; wszystkimi trzema programami jestem zawiedziony, pierwszego nie udało mi się wyprowadzić poza etap konfiguracji (a to naprawdę o czymś znaczy, mam trochę doświadczenia), dwa pozostałe działają, ale traktują każdą zmianę pliku osobno (commit ze zmianą zawartości pięciu plików ląduje w statystykach jako 5 różnych zmian),
  • cxxtest - wygodna, mała biblioteka do testów modułowych w C++, w przeciwieństwie do innych klonów JUnita nie wymaga ręcznego sklejania funkcji testowych w zestawy (odpowiedni kod jest generowany automatycznie przez dołączony do biblioteki program w Perlu),
  • dependency walker - narzędzie do przeglądania zawartości i zależności między bibliotekami DLL,
  • Eric3, WingIDE - dwa różne IDE do Pythona, sprawdzałem czy jednak któreś okaże się wygodniejsze niż Emacs; na razie nie bardzo,
  • firebug - o, nawet zapomniałem że to mam; debugger stron www pod postacią wtyczki do Firefoksa, niestety nie zdążyłem się jeszcze przyjrzeć,
  • Firefox - wiadomo,
  • foobar2000 - odtwarzacz mp3, znacznie prostszy i mniejszy od WinAmpa; przez bardzo długi czas winamp wygrywał listą stacji radiowych w swojej Media Library, ale od dłuższego czasu interfejs Media Library z wersji na wersję stawał się gorszy i mniej używalny,
  • handle - znowu Sysinternals, windowsowy odpowiednik polecenia fuser,
  • html_validator - HTMLTidy zapakowany jako wtyczka do Firefoksa, pokazuje na bieżąco czy aktualnie wyświetlana strona jest poprawna,
  • flash - wiadomo,
  • ITunesSetup - ze sklepu nie korzystam, ale potrzebny mi był QuickTime (do obejrzenia filmów wprowadzających do Code Igniter, zestawu wzorowanych na Rails narzędzi dla PHP; przy całej mojej niechęci do PHP co jakiś czas sprawdzam, czy może istnieje już coś co sprawiłoby, że w tym środowisku da się jednak pracować, na razie CI wygląda najsensowniej ze wszystkiego co przeglądałem (do Django z jego interfejsem administracyjnym, niestety, nadal nic się nawet nie zbliża)),
  • JAJC, Pandion - dwa programy do Jabbera, przy okazji instalacji chciałem sprawdzić czy nie okażą się wygodniejsze od Psi, z którego korzystam od lat,
  • Psi - jednak nie, może to kwestia przyzwyczajenia, ale Psi chwilowo wygrywa :)
  • jre - Java Runtime Environment, na razie potrzebna była tylko do prób uruchomienia statcvs,
  • OOo - Open Office, do momentu instalacji używałem wersji sprzed dwóch lat, teraz mogę docenić zmiany. Jest coraz lepiej :)
  • putty, plink, pscp, pageant - absolutna podstawa codziennej pracy, windowsowy klient SSH i programy dodatkowe (putty - GUI, plink - ssh z linii poleceń, do wykorzystania w programach takich jak cvs i svn, pscp - odpowiednik scp do bezpiecznego kopiowania z wykorzystaniem ssh, pageant - klucznik, pozwala korzystać z tego wszystkiego bezpiecznie bez wpisywania moich haseł kilkaset razy dziennie; nie przesadzam),
  • Python - wiadomo, żeby było ciekawiej na laptopie prawie mi się nie przydaje, pracuję prawie wyłącznie na maszynie linuksowej przez Putty,
  • RealPlayer - kolejny odtwarzacz multimediów, już nie pamiętam do czego mi był potrzebny. A, już wiem – chciałem posłuchać Enigma Radio,
  • Skype - wiadomo,
  • sqlite, pysqlite - biblioteka zawierająca lekki i szybki silnik SQL przechowujący całą bazę danych w pojedynczym pliku; to drugie to wersja dla Pythona,
  • svn - Subversion, na razie najlepszy system kontroli wersji jakiemu kiedykolwiek się przyglądałem; o tym chyba powinienem napisać dłuższy tekst,
  • svk - "rozproszone subversion", program pozwalający na tworzenie pełnych kopii repozytorium, pracę (tworzenie gałęzi, zapisywanie zmian w kopii repozytorium) bez połączenia z siecią i późniejsze łączenie zmian w wielu repozytoriach; znowu materiał na dłuższy wpis,
  • Thunderbird - program pocztowy z Mozilli; wcześniej przez kilka lat używałem Gnusa, ale - przy braku sporej ilości czasu, jaką powinienem poświęcić żeby zrobić z niego naprawdę wygodny program pocztowy - co jakiś czas próbuję korzystać z czegoś innego. Teraz padło na Thunderbird, chwilowo jestem całkiem zadowolony,
  • WinCVS, TortoiseCVS, TortoiseSVN - GUI odpowiednio do CVS i Subversion, dwóch różnych systemów kontroli wersji,
  • trac - świetne połączenie wiki, bugzilli i przeglądarki repozytorium Subversion, zainstalowałem na laptopie żeby sprawdzić, czy nadawałoby się do trzymania codziennych notatek; poza laptopem korzystam z tego do zbierania informacji o elksoftowych projektach,
  • VMware-console - konsola do obsługi VMWare GSX, rewelacyjnego programu do tworzenia maszyn wirtualnych; kolejna wersja od niedawna jest dostępna za darmo pod nazwą vmware server,
  • wdviewer - oficjalna przeglądarka do plików Worda; zwykle otwieram je w Open Office, ale raz na jakiś czas trafia się jakiś, który po konwersji do ODF traci część informacji,
  • web_developer - kolejna wtyczka do Firefoksa, dodaje pasek pełen funkcji znacznie przyspieszających prace nad serwisami www,
  • winamp - wiadomo; zainstalowałem, bo krótko po instalacji foobar2000 zaczął zachowywać się dziwnie podczas odtwarzania radia internetowego; okazało się jednak że powodem były problemy z siecią, od tego czasu używam prawie wyłącznie foobara.

I tyle. Trochę się uzbierało, zwłaszcza jeśli rozszerzyć tę listę o programy instalowane z płytek – Outlook do listy rzeczy do zrobienia, kontaktów i kalendarza, ActiveSync do synchronizacji z palmtopem, Power DVD, Nero (nawiasem mówiąc, najbardziej jaskrawy przykład tego że odpowiedni marketing pozwala spopularyzować nawet wyjątkowo badziewne oprogramowanie), Visual C++ (ha, kupiłem jak kosztował 300zł). Masa pracy, takie porządki.