Switch. Tak trochę.
No i mam nową zabawkę. W ciągu kilku dni moim domowym serwerem plików, www, subversion i traca zostanie Mac Mini, zastępując dość wysłużonego już peceta z Pentium III. Będzie trochę szybciej, trochę wygodniej, znacznie ciszej, a na dodatek zwolni się miejsce przy lodówce.
Dzięki temu mam też wreszcie okazję przyjrzeć się z bliska Mac OS X. Pierwsze wrażenie dość dobre, chociaż parę rzeczy może niemile zaskoczyć:
- podczas pierwszego uruchomienia następuje rejestracja komputera, instalator upiera się przy pytaniu o dane użytkownika: imię, nazwisko, adres,
- nie ma polskiej wersji językowej interfejsu; mi to nie przeszkadza, ale bez przesady, czasu na to było sporo,
- pomoc miejscami nie działa: nie udało mi się dojść np. do strony ze spisem skrótów klawiaturowych Safari – pojawia się na spisie stron pasujących do słowa "keyboard", ale nie udaje się jej otworzyć,
- tabulacja w Safari pomija checkboksy, trzeba używać myszki,
- nie udało mi się jeszcze zmusić narzędzia Grab do zrobienia jakiegokolwiek zrzutu ekranu albo okna, nie reaguje na próby włączenia,
- serwer VNC nie dogadał się z klientem realvnc; nie zdążyłem jeszcze sprawdzić innych wersji.
Dla równowagi parę cech miłych:
- bardzo dobre jest pierwsze wrażenie – obudowa jest z drapanego aluminium, komputer jest bardzo mały i zwarty;
- Spotlight, narzędzie do wyszukiwania informacji dyskach, DZIAŁA, przeszukując zawartość plików (zwracając uwagę na typ pliku), nazwy poleceń, folderów, zakładek itp. Jakby tego było mało, wyniki wyświetlane są błyskawicznie i nie trzeba oglądać spinaczy ani piesków,
- okno ustawień systemu fajnie podpowiada, w którym miejscu można zmienić ustawienie o podanej (albo podobnej) nazwie,
- pod ładnym GUI jest FreeBSD, a z nim komplet narzędzi których można się spodziewać – shelle, awk, sed, perl, python, emacs, vi i cała reszta,
- z FreeBSD przejęto też sensowny firewall (ipfw), więc po dodaniu sieciówki z WiFi (karta by Apple trochę kosztuje, ale powinno się dać podłączyć coś sensownego po USB) można z czystym sumieniem podłączyć Mini bezpośrednio do Internetu i skonfigurować jako ruter z punktem dostępu sieci bezprzewodowej.
Sam jestem ciekaw, jak toto się będzie sprawować w praktyce.
O autorze: nazywam się Marcin Kaszyński i od ponad 10 lat zajmuję się tworzeniem oprogramowania, od projektowania przez programowanie do zarządzania projektami włącznie. Prowadzę warsztaty Django, będące szybkim i łatwym sposobem na poznanie tego środowiska i rozpoczęcie pracy z pełnym wykorzystaniem jego możliwości.

July 14th, 2007 17:55
>podczas pierwszego uruchomienia następuje rejestracja komputera, instalator upiera się przy pytaniu o dane użytkownika: imię, nazwisko, adres.
Japko-Q
>nie ma polskiej wersji językowej interfejsu; mi to nie przeszkadza, ale bez przesady, czasu na to było sporo
To niestety prawda. W następnym 10.5 już jest
>pomoc miejscami nie działa: nie udało mi się dojść np. do strony ze spisem skrótów klawiaturowych Safari — pojawia się na spisie stron pasujących do słowa “keyboard”, ale nie udaje się jej otworzyć
SOA1
>tabulacja w Safari pomija checkboksy, trzeba używać myszki,
System Preferences>Keyboard & Mouse > Keyboard Shortcuts>Full Keyboard Access
>nie udało mi się jeszcze zmusić narzędzia Grab do zrobienia jakiegokolwiek zrzutu ekranu albo okna,
Japko-Shift-3 - cały ekran, Japko-Shift-4 - wybrany fragment
>serwer VNC nie dogadał się z klientem realvnc;
Ostatnio jak używałem to SOA1
July 14th, 2007 21:27
Pozdrowienia dla PR Microsoftu.
July 15th, 2007 12:53
xkonop: po kolei.
Japko-Q podczas rejestracji — nie zauważyłem takiej możliwości, a teraz już kompletnie nie pamiętam czy faktycznie tak mało rzucała się w oczy.
Pomoc — część stron po prostu nie chce się otwierać i już, nie wiem z czego to wynika.
„Full Keyboard Access” — znalazłem w międzyczasie. Fajnie że taka opcja istnieje, szkoda że jest domyślnie wyłączona.
Grab — to też był mój błąd, wynikający z nieznajomości maka.
VNC — a jak długo używałeś? Próbowałem z różnymi wersjami klientów i ze wszystkimi miałem jakieś problemy.
Trzeźwy: a bywa tutaj?