strona główna

Archive for February, 2006

Szybko poszło

Saturday, February 25th, 2006

http://blog.elksoft.pl/wp-content/mac_sad.jpgNo, to by było na tyle: w dobę po podłączeniu komputera nowym, świeżo rozpakowanym kabelkiem system znowu stwierdził, że jest odpięty od sieci. Nie pomogło przepięcie w inne gniazdko rutera, nie pomógł restart, nie pomogło krótkie (kilkunastusekundowe) wyłączenie sprzętu.  Problem zniknął dopiero po wyłączeniu komputera na jakieś dwie godziny.
Fajnie, pozostaje skorzystać z gwarancji.

Dla pełnego obrazu: nie wiem czy to przyjęta praktyka w świecie Apple, ale mój egzemplarz ma na obudowie naklejkę, która uniemożliwia mi nawet dodanie pamięci bez utraty gwarancji. Teraz nie mam już wątpliwości, że nie warto z niej rezygnować.

Ten słynny dizajn

Monday, February 20th, 2006

Znowu o Mini: gratulacje dla człowieka, który wpadł na pomysł, żeby gniazdo zasilające, z niezbyt mocno trzymającą się wtyczką, umieścić bezpośrednio obok gniazda RJ-45, będącego dla odmiany gniazdem z którym często trzeba się szarpać.
Przy okazji, kolejne przykre zaskoczenie: udało mi się zawiesić system, na tyle skutecznie że nie byłem w stanie uruchomić żadnego nowego procesu, ani z GUI, ani w Terminalu (był otwarty wcześniej). Prawdopodobna przyczyna: wadliwy kabelek sieciowy (skrętka, nie zasilanie). Uszkodzenie przejawiało się tym że stan połączenia z punktu widzenia komputera zmieniał się w pętli:

  • rozłączony,
  • połączony,
  • pobiera adres sieciowy z DHCP

i w kółko, mniej więcej raz na sekundę. Chyba mu się nie spodobało. Eh, ja wiem że z powodu wadliwego sprzętu system może wyczyniać najdziwniejsze rzeczy, ale żeby z powodu kabelka tak?

Konfiguracja Mac OS X

Saturday, February 18th, 2006

Luźne notatki z dwóch wieczorów poświęconych na doprowadzenie Mac OS X do użytku.

  1. potrzebny jest fink – oprogramowanie pozwalające na bezproblemową instalację wielu przydatnych pakietów takich jak screen (tak, wiem, dziwak ze mnie), subversion czy trac,
  2. fink nie sprawdza tego, ale do działania potrzebuje kompilatora, make i innych narzędzi z XCodeTools – są w pakietach gdzieś na dysku, wystarczy znaleźć (Spotlightem) i zainstalować,
  3. serwer ssh jest domyślnie zainstalowany w systemie, trzeba go tylko włączyć w System preferences. To samo dotyczy Apache, przepraszam, Personal Web Sharing. Ładne kolorki na konsoli w putty wymagają ustawienia "terminal string " na "xterm-color",
  4. fink nie ostrzega, ale nie udaje się jednoczesna instalacja pakietów svn i svn-ssl, bo pojawiają się konflikty między db43-shlibs i db43-ssl-shlibs,
  5. finkowy trac niestety nie działa, zdaje się że aktualnie nikt nie zajmuje się utrzymywaniem zgodności tego pakietu (i paru przez niego wymaganych) z resztą,
  6. dostarczany z systemem serwer VNC nie potrafi się dogadać z klientem RealVNC; z klientem TightVNC przez jakiś czas się dogadywał, po czym się zawiesił zużywając cały czas procesora; bardzo przykre,
  7. system pozwala łatwo przemapować caps na control – jest odpowiednia zakładka w System Preferences -> Keyboard and Mouse. Niestety nie działa, chociaż tu winna może być przejściówka jakiej używam do podłączenia klawiatury i myszy PS/2 do USB,
  8. testowa kopia Microsoft Office, dostarczana z systemem, już w momencie pierwszego uruchomienia stwierdziła że darmowy czas minął i mogę sobie co najwyżej kupić pełną wersję,
  9. hit tygodnia: microsoftowy Windows Media Player na Mac OS X można, owszem, ściągnąć z microsoft.com, ale spakowany komercyjnym Stuffitem. Dajcie spokój, do czego są programy instalacyjne?
  10. pomimo poświęcenia na to dużej ilości czasu nie potrafię, niestety, zmusić mod_rewrite do działania. Ani konfiguracja przeniesiona z Debiana, ani testowe trywialne przykłady nie dają rezultatów – apache zachowuje się tak, jakby całe mod_rewrite omijał.

Historia kołem…

Wednesday, February 15th, 2006

Ha. W temacie RFID, z artykułu, który pojawił się dzisiaj na slashdot.org:

Shamir sprawdzał zużycie energii przez tagi RFID przy pomocy anteny kierunkowej i oscyloskopu cyfrowego. [...]
"Możemy wykryć moment, w którym chip nie jest zadowolony z niewłaściwego bitu i zużywa więcej energii, żeby zapisać w pamięci informację, że
otrzymał niepoprawny kod."

Po ponad 30 latach wraca anegdotyczna już historyjka z systemu TENEX na PDP-10 – tam wykorzystywano precyzyjne ułożenie próbnego tekstu w pamięci i obserwacje zegara systemowego, żeby wykryć czy system przeczytał hasło do końca, czy trafił na niewłaściwy znak i przerwał wcześniej. W obu sytuacjach obserwacja zużycia zasobów środowiska pozwala na znalezienie odpowiedniego kodu w czasie liniowym.

Oczywiście, problemy różnią się nieco skalą – wszystkich PDP-10 sprzedano mniej niż tysiąc, a tagów RFID już rozprowadzono prawie 2 miliardy, przy czym wszystko wskazuje na to że dopiero zaczynają się rozkręcać. A tych już nie da się poprawić przez wymianę oprogramowania.

Faajnie.

Switch. Tak trochę.

Tuesday, February 14th, 2006

The image “http://blog.elksoft.pl/wp-content/mac.jpg” cannot be displayed, because it contains errors.No i mam nową zabawkę. W ciągu kilku dni moim domowym serwerem plików, www, subversion i traca zostanie Mac Mini, zastępując dość wysłużonego już peceta z Pentium III. Będzie trochę szybciej, trochę wygodniej, znacznie ciszej, a na dodatek zwolni się miejsce przy lodówce.

Dzięki temu mam też wreszcie okazję przyjrzeć się z bliska Mac OS X. Pierwsze wrażenie dość dobre, chociaż parę rzeczy może niemile zaskoczyć:

  1. podczas pierwszego uruchomienia następuje rejestracja komputera, instalator upiera się przy pytaniu o dane użytkownika: imię, nazwisko, adres,
  2. nie ma polskiej wersji językowej interfejsu; mi to nie przeszkadza, ale bez przesady, czasu na to było sporo,
  3. pomoc miejscami nie działa: nie udało mi się dojść np. do strony ze spisem skrótów klawiaturowych Safari – pojawia się na spisie stron pasujących do słowa "keyboard", ale nie udaje się jej otworzyć,
  4. tabulacja w Safari pomija checkboksy, trzeba używać myszki,
  5. nie udało mi się jeszcze zmusić narzędzia Grab do zrobienia jakiegokolwiek zrzutu ekranu albo okna, nie reaguje na próby włączenia,
  6. serwer VNC nie dogadał się z klientem realvnc; nie zdążyłem jeszcze sprawdzić innych wersji.

Dla równowagi parę cech miłych:

  1. bardzo dobre jest pierwsze wrażenie – obudowa jest z drapanego aluminium, komputer jest bardzo mały i zwarty;
  2. Spotlight, narzędzie do wyszukiwania informacji dyskach, DZIAŁA, przeszukując zawartość plików (zwracając uwagę na typ pliku), nazwy poleceń, folderów, zakładek itp. Jakby tego było mało, wyniki wyświetlane są błyskawicznie i nie trzeba oglądać spinaczy ani piesków,
  3. okno ustawień systemu fajnie podpowiada, w którym miejscu można zmienić ustawienie o podanej (albo podobnej) nazwie,
  4. pod ładnym GUI jest FreeBSD, a z nim komplet narzędzi których można się spodziewać – shelle, awk, sed, perl, python, emacs, vi i cała reszta,
  5. z FreeBSD przejęto też sensowny firewall (ipfw), więc po dodaniu sieciówki z WiFi (karta by Apple trochę kosztuje, ale powinno się dać podłączyć coś sensownego po USB) można z czystym sumieniem podłączyć Mini bezpośrednio do Internetu i skonfigurować jako ruter z punktem dostępu sieci bezprzewodowej.

Sam jestem ciekaw, jak toto się będzie sprawować w praktyce.

Wordpress i Jabber: wyciągam wtyczkę

Sunday, February 12th, 2006

Zatrzymuję prace nad wtyczką wysyłającą powiadomienia na Jabbera.  Powód jest bardzo trywialny: przestała mi być potrzebna.
Coraz bardziej przekonuję się o tym, że powiadomienia na jakikolwiek system IM to niezbyt szczęśliwy pomysł. Blogi po prostu nie służą, przynajmniej mi, do komunikacji natychmiastowej; o nowych wpisach i komentarzach chcę się dowiadywać wtedy, kiedy akurat poświęcam czas na czytanie i pisanie, a nie kiedy pracuję nad innymi sprawami. Za pośrednictwem Jabbera, Skype i MSN chcę dostawać tylko wiadomości wymagające naprawdę szybkiej reakcji, blog byłby tylko i wyłącznie kolejnym rozpraszaczem. A nie chcę tworzyć i później utrzymywać oprogramowania, z którego nie korzystam.

Przepraszam zainteresowanych za narobienie nadziei, dziękuję za wszystkie podpowiedzi.

Real Time On Rails

Thursday, February 9th, 2006

RTRails: ten zestaw najprawdopodobniej już wkrótce będzie reklamowany jako kolejna demonstracja siły Rails. Całkiem możliwe, że z komentarzem "jeszcze bardziej dynamiczne strony www." To chyba pierwsze zastosowanie modelu push pod hasłem Web 2.0. Demo dostępne tutaj.

Wszystkie aplikacje wykorzystujące XMLHttpRequest, jakie widziałem do tej pory, wykorzystywały do komunikacji z serwerem model zapytanie-odpowiedź. Jeśli oczekiwały na wystąpienie jakiegoś zdarzenia po stronie serwera, na przykład pojawienie się nowego tekstu lub pliku, to musiały co jakiś czas wysyłać do serwera zapytanie żeby sprawdzić, czy coś się dzieje.

W modelu push serwer może przesłać do przeglądarki nowe informacje nie czekając, aż strona o nie spyta. Oznacza to, że strona jest aktualizowana znacznie szybciej, co jest szczególnie ważne w przypadku takich aplikacji jak komunikatory i chaty.

Demo RTRails zawiera aplikację Chat i odtwarzacz mp3. Wygląda interesująco z technicznego punktu widzenia – takie podejście pozwala na tworzenie aplikacji www, które szybko reagują nie tylko na kliknięcia i wpisanie tekstu lokalnie, ale też na zdarzenia które nastąpiły w innej części sieci. Jednocześnie demo ma też podstawową wadę większości aplikacji AJAX – znaczny przerost formy nad treścią, wykorzystujący chyba wszystkie biblioteki do efektów graficznych powstałe na fali AJAX i prototype.

Przy okazji trafiłem na AFLAX, bibliotekę pozwalającą na tworzenie obiektów Flash, także całkiem dynamicznych, przy pomocy JavaScript.  Dociąża trochę procesor, ale możliwości daje spore.

VMWare za darmo

Wednesday, February 8th, 2006

Wiadomość miesiąca: cena VMWare Servera spadła z ponad $5000 do $0.

Można naprawdę dużo opowiadać o jego przydatności dla programistów i projektantów stron WWW. Przez długi czas używałem VMWare Workstation, żeby testować oprogramowanie pod Windows kiedy moim głównym systemem na stacji roboczej był Linux. Od prawie dwóch lat zajmowałem się między innymi administracją VMWare Server GSX, wykorzystując go do testów i produkcji oprogramowania dla Windows i kilku różnych dystrybucji Linuksa na jednym serwerze. To oprogramowanie zapewnia ogromną zmianę jakościową. Kiedy potrzebne są testy lub kompilacja pod kolejnym systemem operacyjnym nie trzeba ani kupować kolejnego komputera, ani zastanawiać się który z już działających wykorzystać, ale kilkoma kliknięciami tworzy się kolejną maszynę wirtualną. Kiedy kończy się miejsce na dysku istniejącej maszyny, można dodać jej kolejny wirtualny dysk bez otwierania jakiejkolwiek obudowy. Kiedy któryś system chwilowo przestaje być potrzebny, po prostu się go wyłącza żeby nie zajmował procesora i pamięci, jeśli na stałe – usuwa się go z dysku bez zakłócania pracy pozostałym.

Oprogramowanie świetne, ale do tej pory drogie. Już nie.

Znalezione na Joel on Software.

Prototype 1.4.0

Wednesday, February 1st, 2006

Właśnie skończyłem moją wersję dokumentacji prototype-1.4.0, w tej chwili tekst jest w zasadzie zgodny oryginalną wersją z 25 stycznia 2006. Różnice – głównie fragmenty, które według mnie zawierają drobne błędy – powinny zostać wyjaśnione i wyrównane niedługo.

W sumie fajna sprawa, takie tłumaczenie. Można poznać bibliotekę lepiej niż samym tylko używaniem, można znaleźć błędy w tekście oryginalnym, można wreszcie znaleźć błędy w bibliotece :) Oczywiście, można też przy okazji samemu narobić błędow, więc w razie zauważenia takich w moim tekście bardzo prosiłbym o poinformowanie mnie o nich.