"Wybierz się na koncert, co zobaczysz? Muzyków.
[...] Na czym grają? Jakich instrumentów używają? W jaki sposób przekazują swoje emocje i swoje pomysły na muzykę? Jeśli spojrzysz na to w ten sposób zdasz sobie sprawę z głupoty obecnego podejścia do tworzenia interfejsów użytkownika: zakładamy, że odpowiednim sposobem na dogadywanie się z naszymi systemami są interfejsy intuicyjne i łatwe do nauki.
Zrobiliśmy z tego święty Graal: na każdym spotkaniu projektantów usłyszysz, że ma być intuicyjnie, łatwo do przyswojenia, bez potrzeby trenowania kogokolwiek, bez stromej krzywej uczenia się. To śmieszne. Żadne skomplikowane zadanie, jakie kiedykolwiek wykonywał człowiek, nie mogłoby być wykonane sprawniej przy pomocy interfejsu ogólnego niż specjalizowanego."
Świetne. Dzięki wydaniu 24,99zł (plus koszty przesyłki i przede wszystkim czas stracony na odebranie paczki na poczcie) na transmiter FM mogłem dzisiaj w samochodzie zacząć nadrabianie zaległości ze słuchania IT Conversations i już za pierwszym podejściem trafiłem bardzo dobrze, w prezentację Brana Ferrena z 2005 Web 2.0 Conference. Niecałe 20 minut, zdecydowanie warto przesłuchać. Bran jest współzałożycielem Applied Minds i zajmuje się projektowaniem najróżniejszych rzeczy na zamówienie innych firm. Tworzy między innymi interfejsy użytkownika, bardziej w stylu "pomachaj rękoma żeby przesunąć mapę" niż "kliknij w trzecią ikonkę od lewej".
Oczywiście, w przypadku dużej części oprogramowania łatwość obsługi jest ważna. Sklepy, banki, wszelkie aplikacje których nie używam często zyskują na intuicyjności. Jestem za to skłonny poświęcić dużo czasu na naukę programów, z których korzystam na co dzień, jeśli dzięki temu staną się wygodniejsze niż ich bardziej intuicyjne odpowiedniki.
W skrócie, z punktu widzenia programisty: vi, Emacs – tak, Wordpad, mcedit, textedit – nie