strona główna

Proxy c.d.

Podsumowanie walki z udostępnianiem Internetu przez serwer proxy.

  1. okazuje się, że i Internet Explorer i Firefox w najnowszej stabilnej wersji (1.0.4) wymagają dostępu do serwera DNS pomimo tego, że protokół Socks 5 przewiduje przeniesienie sprawdzania adresu na serwer proxy. W nowszym Firefoksie (w tej chwili tylko z CVS) podobno można to zmienić opcją network.proxy.socks_remote_dns, ale wolę sobie poradzić ze stabilną.

    Z tego powodu odpadł jednak Antinat, jako serwer proxy działa teraz DeleGate, który potrafi też przekazywać zapytania do DNS.

  2. adresy IP przypisane połączeniom kart d-linkowych w GUI Windows działają tylko do pierwszego restartu. Trzeba je skonfigurować w oprogramowaniu dołączonym do karty.
  3. TightVNC potrafi, w przypadku niezapowiedzianego zerwania połączenia (np. odpięcia kabelka), spowodować błyskawiczny restart komputera. A czasem i niebieski ekran. Sprawdzone (niechcący) trzykrotnie.

I na razie tyle, połączenie wydaje się działać. Zobaczymy jak długo. :)

Wspomniana wcześniej wprawka z elispa okazała się lekka, łatwa i przyjemna. A na dodatek rzeczywiście pomaga.

A przy okazji: 29 stopni w cieniu. W maju. Strach pomyśleć co będzie w lipcu.

O autorze: nazywam się Marcin Kaszyński i od ponad 10 lat zajmuję się tworzeniem oprogramowania, od projektowania przez programowanie do zarządzania projektami włącznie. Prowadzę warsztaty Django, będące szybkim i łatwym sposobem na poznanie tego środowiska i rozpoczęcie pracy z pełnym wykorzystaniem jego możliwości.

Dodaj komentarz